GoryczAnna Zawadzka, warszawska naukowczyni, wyjeda do Niemiec, by zatrudni si jako robotnica ogrodowa. Nie po to, by prowadzi badania czy artystyczny eksperyment, lecz by przetrwa. W Berlinie dowiadcza fizycznego wyczerpania i systemowego lekcewaenia migrantw ze Wschodu. W Goryczy opowiada o pracy, ktra odbiera godno, i o polskiej klasie redniej przekonanej o wasnym postpowym wiatopogldzie, a cakowicie lepej na nierwnoci spoeczne. To wstrzsajce wiadectwo i
Shopping security
Each payment you make on thelockerguy is secured with strict SSL encryption and PCI DSS data protection protocols
product description
Why choose thelockerguy wholesale?
Anna Zawadzka, warszawska naukowczyni, wyjeżdża do Niemiec, by zatrudnić się jako robotnica ogrodowa. Nie po to, by prowadzić badania czy artystyczny eksperyment, lecz by przetrwać. W Berlinie doświadcza fizycznego wyczerpania i systemowego lekceważenia migrantów ze Wschodu. W „Goryczy” opowiada o pracy, która odbiera godność, i o polskiej klasie średniej – przekonanej o własnym postępowym światopoglądzie, a całkowicie ślepej na nierówności społeczne. To wstrząsające świadectwo i gorzka diagnoza współczesności, w której gniew staje się jedynym sposobem na odzyskanie głosu.
Naukowczyni z Warszawy wyjeżdża do pracy fizycznej w Niemczech. Eksperyment badawczy? Artystyczny performans? Dla Anny Zawadzkiej to po prostu życiowa konieczność. Gdy zatrudnia się jako robotnica niewykwalifikowana przy pielęgnacji ogrodów w Berlinie, znajomi z Warszawy unoszą brwi ze zdumienia. Albo mówią: „Zazdroszczę, odpocznie ci głowa”. Ale głowa nie odpoczywa. Praca okazuje się ciężka i wyjaławiająca, a jako migrantka z Europy Wschodniej, w dodatku słabo mówiąca po niemiecku, Zawadzka jest nieustannie dyscyplinowana i upokarzana.
Gorycz to nie tylko opowieść o trudach prekarnego życia na obczyźnie, ale także oskarżenie wobec inteligenckich elit III RP, beneficjentów transformacji i „ludzi z dobrych domów”. Ci, którzy mienią się postępowymi i oświeconymi – zauważa gorzko Zawadzka – okazują się zazwyczaj absolutnie ślepi na różnice klasowe. Czy dotknie ich jednak klasowy gniew? Gorycz, będąc wstrząsającym osobistym świadectwem,stawia także pytanie o to, czy resentyment może stanowić źródło politycznego buntu.